Dlaczego jeszcze 'tu' jesteś.

 Wyzywa Cię od wielu lat. Krzyczy - bo to jedyny argument jak posiada. Wbija szpile w najsłabszy punkt jaki mu pwoierzylas w tajemnicy. Zrzuca na Ciebie winę za wszystko co zrobi, nawet za to że dziecko się uderzyło, potknęło, upadło. I w końcu uzależnia finansowo. I udaje dobrego i najlepszego czlowieka przed swoją rodziną i ludźmi z otoczenia. 


Dlaczego z nim jesteś? 

Hej! Jestem Martyna i jestem współuzależniona od swojego męża. Jestem kobietą, mama, i żona ale tylko z papieru i okręgu, który zawisł na dłoni, już jako tylko ozdoba. Jestem kobietą samotnie wychowująca swoje dzieci, choć każdego dnia, obok znajduje się ich tato. Jestem kobietą, która urodziła dwójkę dzieci i czuję sie całkowicie odpowiedzialna za te dzieci. Gdyż podejmowane decyzje są moje, a gdy tylko coś choć w małym szczególe pójdzie nie tak, jestem oceniana, wyzywana, szykalowana. Groźby, wymachiwanie dłońmi. Jestem silna choć tak słaba aby odejść. Jestem kobietą a tak bardzo wydaje mi się że nikim. Jestem sobą choć tak dawno sobą nie byłam. I w końcu jestem, bo mam dwójkę dzieci. 


Dlaczego z nim jesteś? 

Bo to nie on się wyprowadzi z dziećmi, tylko ja. Dlaczego ? Bo to rodiznne mieszkanie. Którego nigdy nie lubiłam. 

Najpiękniej jest od 10-18 to są super godziny. Spokojny, piękny czas dla mnie i dzieci. Gdy tylko wraca, dom zamienia się w odbiornik TV, którego z powiedzeniem może słuchać całe piętro. Gdy tylko wraca dom zamienia się w krzyk. Wrzask. I nie chdozi że się klucimy, po prostu On jest takim typem człowieka, który co chwilę chodzi za dziećmi, i zmusza je do bawienia przed tv, bo on ogląda. Więc jak nie słuchają krzyczy. Gdy gdzieś idą do pokoi, czy kuchni to krzyczy za nimi, z troski czy wszystko ok. Albo cytuje' o Jezus Maria'.  Gdy wraca dom zamienia się w pobojowisko.  On  nie odkłada nic na miejsce, ale najgorsze są chyba te proste czynności jak posprzątanie po posiłku. 

I tak pewnie wasi mężczyźni też tego nie robią może. Ale Onnie nie szanuje, więc sprzątanie po nim? Dlaczego? Gotowanie dla niego? Dlaczego? Wstawianie prania i rozwieszanie, ściągnie? Dlaczego? 

Kim jest człowiek którego tak się nazywa? Służący? Pani sprzątająca, opiekunka? Tylko różnicą jest taka: pani dostaje za to wynagrodzenie a ja? Obelgi, bluzgi, nastawianie przeciwko mnie dzieci, i nie daj żebym się odezwała. Piekło. 

Dlaczego jesteś jeszcze w tym domu? 

Nie wiem co mnie tu trzyma. Bo jestem na takim etapie, że teraz nie wiem. Jedyne co mam w głowie to, to że on podzieli dzieci. A ja tego bym nie chciała. 



Komentarze